Napisać, że książka „Reporterzy bez fikcji” jest o reportażu to zdecydowanie za mało. O pisaniu? Tak, ale nie to wydaje mi się w niej najważniejsze. Wprawdzie chyba każdy powie, że skoro reportaż się pisze, to najwięcej uwagi należy poświęcić pisaniu. Tutaj, choć pisanie jest ważną częścią książki, ważne jest coś jeszcze. Coś, z czego przede wszystkim składa się reportaż: obserwacja i słuchanie.

Czytając, robiłam notatki: podkreślałam zdania, przyklejałam kolorowe karteczki, pisałam na marginesach. Najciekawsze cytaty spisałam. Mogą przydać się każdemu, kto pisze lub chciałby pisać. A tym, którzy nie piszą i nie chcą pisać, ale czytają reportaże, mogą się po prostu spodobać.

 

O pomysłach na tematy:

Świat jest naszpikowany tematami, jest ich nieskoczenie wiele.
Małgorzata Szejnert

[Biorę je] Z rozmów z ludźmi, z ciekawości, czasem przychodzą same, nieproszone zupełnie.
Angelika Kuźniak

Ludzie są kopalnią tematów.
Katarzyna Surmiak-Domańska

O szczegółach:

Jestem maniaczką szczegółów. Dotykają samej istoty reportażu jako gatunku. W przeciwieństwie do publicystyki, która zajmuje się tematami ogólnymi, reportaż kieruje się w stronę jednostki i jej intymności, jest tekstem o indywidualnym przeżyciu. A to najlepiej opowiedzieć szczegółem, bo on zaświadcza. Małgorzata Szejnert

W reportażu to bardzo ważne, by zauważać szczegóły, których inni nie widzą. A także łączyć rzeczy pozornie odległe. (…) Na tym polega bycie reportażystą, na własnym spojrzeniu.
Mariusz Szczygieł

O pisaniu:

Pisząc, kieruję się ciekawością. Coś może wydawać się czasami bardzo ważne dla książki, ale jeżeli mnie nie zainteresuje, pomijam to. Czasami jednak rzecz mało ważna wydaje mi się niesamowicie interesująca. Jestem strasznie ciekawa tego, czego nie wiem, a co podejrzewam. Muszę za tym iść.
Małgorzata Szejnert

Pisanie to chłodna precyzja, jak rozwiązywanie matematycznego zadania. Rytm, liczba sylab, interpunkcja i tak dalej. Każde słowo musi być użyte świadomie, każde musi być po coś.
Wojciech Tochman

Na początku wszystko wydaje się ważne. Z czasem człowiek uczy się skracania. (…) Chodzi o to, żeby w reportażu się coś działo, żeby to nie było takie płaskie idziem, idziem, co my widziem. Tekst musi żyć.
Barbara Pietkiewicz

Ludzie mają skłonność do przymiotników. Myślą, że wystarczy powiedzieć o kimś dobry, uczciwy, odważny.
Włodzimierz Nowak

Sztuka pisania to sztuka eliminacji. (…) Pisanie to pewna chemia. Należy uchwycić właściwą gęstość zdania, to jest stopień nasycenia faktami i informacjami, a także odpowiednie proporcje w tekście między opisem, dialogiem, anegdotą, refleksją.
Joanna Szczęsna

Nie najlepsze są doświadczenia ze szkoły w pisaniu wypracowań, gdzie musi być wstęp, rozwinięcie, zakończenie. W reportażu można zacząć od zupełnie dowolnego momentu. Od końca albo od środka.
Katarzyna Surmiak-Domańska

O słuchaniu:

Nie trzeba stosować jakichś szalonych chwytów, by jeden człowiek drugiemu o sobie opowiedział. W świecie jest niedostatek dzielenia się przeżyciami, ludzie czekają na okazję, chcą być wysłuchani.
Lidia Ostałowska

To nie jest „słuch laryngologiczny”, to dla mnie słuchanie wszystkimi zmysłami. Chodzi o to, by istotę sprawy wyczuć, zobaczyć w geście, wyłapać w spojrzeniu, w milczeniu. Bardzo często między słowami ukryte jest to, czego szuka reporter.
Irena Morawska

Czasem to samo pytanie zadaję po kilka razy, tylko inaczej, innym tonem i w różnych kontekstach. Kiedy bohater nie czuje presji, otwiera się, znikają lęki, które ma w sobie. Wówczas jest szansa, że opowie to, o co mu chodzi, i to, o co nam chodzi – bo to nie zawsze przecież musi być zbieżne. I reporter powinien być na to wyczulony.
Irena Morawska

Wydaje mi się, że cały sekret prawdziwego wartościowego reportażu polega na tym, że reporter nie jest dyktafonem. Reporter zbiera fakty, całym sobą chłonie kolory, wrażenia, smaki, zapachy, ale przede wszystkim emocje (…). I ludzkie wątpliwości.
Wojciech Tochman

Zasadniczo reporter powinien się wtopić. Ale to wtapianie nie ma polegać na tym, że jak siądziesz z bacą na Rusinowej Polanie, masz z nim rozmawiać jak baca, lub przynajmniej jak juhas, który pasa owce. Jego istotą jest raczej to, że nie dominujesz ludzi swoją osobowością, nie przyjeżdżasz z tezą i nie próbujesz wytłumaczyć im świata, w którym żyją; raczej pytasz, niż odpowiadasz.
Witold Szabłowski

[Reporter] Musi być ciekawy świata, a przede wszystkim ludzi. Powinien mieć oko i słuch, ale też śmiałość, żeby przelać na papier to, co najbardziej mu w tym oku i uchu utkwiło.
Katarzyna Surmiak-Domańska

Na pocieszenie dla wszystkich piszących:

Ja w ogóle jestem niezdolna do samooceny. Umiem oceniać cudze teksty, ale swoich nie potrafię. Jednego dnia jestem zachwycona, a drugiego popadam w depresję, że napisałam coś zupełnie beznadziejnego. Małgorzata Szejnert

Agnieszka Wójcińska do Katarzyny Surmiak-Domańskiej:
Czy może istnieją „źli” bohaterowie?
To są ci, którzy mają ciekawe historie, a nie potrafią ich opowiedzieć. Czasem aż chce się płakać – żadnych szczegółów, przykładów, scenek, same ogólniki. Z takiego bohatera nie da się stworzyć ciekawej historii, choćby był Marsjaninem.

A na koniec trzeźwe spojrzenie na zawód reportera:

Na Boga, nie uświęcajmy aż tak tego zawodu. Bo czym ta praca różni się od każdej innej? Jest równie szczególna, co robienie butów. Można zrobić wygodne albo niewygodne. Nie ma w tym nic szczególnego albo jest wiele rzeczy szczególnych, jak w wielu innych zawodach.
Paweł Smoleński